Co sądzisz o komunikacji na linii - władza samorządowa Gminy Dubeninki a mieszkańcy.

jest dobra, są możliwości wypowiadania się na spotkaniach , konsultacjach, zebraniach lub przy innych okazjach;
33% (10 głosów)
temat ten jest mi obojętny;
7% (2 głosy)
jest zła, brak okazji do wypowiadania się, obawiam się wypowiadać.
60% (18 głosów)
Razem głosów: 30

Komentarze

ech te pytania w ankietach...

Szanowni Redaktorzy, przy układaniu pytań, a właściwie odpowiedzi do ankiet, musicie być czujni, żeby nie wylać dziecka z kąpielą... Odpowiedź trzecia brzmi: jest zła, brak okazji do wypowiadania się, obawiam się wypowiadać. Po co ten trzeci człon "obawiam się wypowiadać"?. Przecież on może również dotyczyć pierwszej odpowiedzi - komunikacja jest dobra, ale ja obawiam się wypowiadać, bo "coś tam"... Komunikacja może być zła i chociaż nikt się niczego nie boi, to nie wypowie się bo nie ma okazji... Czasem lepsze są krótkie odpowiedzi "dobra", "zła", "nie interesuje mnie to"

A w sprawie komunikacji uważam, że:
- komunikacja jest zła - ale to chyba nasz narodowy problem, bo w ogóle z komunikacją wszędzie mamy problemy w domu, pracy i we wszystkich mniej i bardziej oficjalnych relacjach...
- to że komunikacja jest zła, jest winą obu stron - władzy samorządowej - komunikuje się ze społeczeństwem na poziomie minimum i społeczeństwa - bo nie domaga się komunikacji... Ile osób bierze udział w wyborach samorządowych? konsultacjach społecznych gminy? To jest nasz - społeczeństwa - sposób na informowanie gminy o naszym zdaniu... i co? Ile osób z tego prawa korzysta? Uderzmy się w pierś, zanim zaczniemy na gminie wieszać psy!
P.S. Nie jestem pracownikiem gminy, ani nie mam żadnych powiązań czy zależności zawodowych lub rodzinnych. Po prostu staram się patrzeć obiektywnie.

ankieta

Treść ankiety jest taka jak ją zredagowałem, zawsze coś komuś może nie odpowiadać ale generalnie każdy chyba może wybrać coś dla siebie. Co do komunikacji - w warunkach dążenia do społeczeństwa obywatelskiego obie strony powinny dążyć do dialogu tylko że to najpierw wyborca wypowiedział się w wyborach później wybrany powinien organizować dialog zwłaszcza, że ma do tego siły i środki a przede wszystkim bierze za to pieniądze (dzięki wyborcom). Nie rozmawiać z ludźmi którzy posadowili włodarza na stołku lub organizować konsultacje na zasadzie wypełnienia ściśle określonego druku (a jak będzie źle wypełniony to go nie przyjmie) to mi się jakoś nie mieści w głowie. Poza tym ludzie chcą od czasu do czasu spotkać się tak po prostu, po ludzku z władzą, porozmawiać z nią. Czy nie można tego zrobić przy tworzeniu budżetu? Bez dialogu ludzie są zniechęceni, znużeni ale wtedy wygodniej sprawuje się władzę. Może o to chodzi.
PS Nie musisz tłumaczyć się kim jesteś lub kim nie jesteś. AP

Co tu mówić o komunikacji?

Co tu mówić o komunikacji? Nigdy nie było żadnego dialogu z władzą. Najlepiej robić swoje po cichu, bo po co ta gawiedź ma wnosić swoje uwagi? Kiedyś pamiętam budowę wodociągu i jak wyglądał dialog. On jest, a władza i tak ma rację. Ma być tak jak ja chcę, bo wcale u was nie będzie wodociągu i to dla ciemnego ludu wystarczyło, to był zwyczajny szantaż. Pokornie płacili, by mieć wodę. Odbywały się zebrania w gminie...i było tak jak chciał wójt, a chciał swoim klakierom taniej i rozłożyć koszty na wszystkich i tak było!
Dialog władzy jest potrzebny po to, by tworzyć zasłonę dymną, że to decyzja ludzi, a w sumie po to, by wszystkimi możliwymi sposobami dopiąć swego. W każdej niemal grupie ma swoją wtykę i ta zawsze mąci na jego korzyść, by przeforsować jego wolę.
A teraz? Czy tu choć raz odniósł się do czegoś? Po co? "Psy szczekają, a karawana idzie dalej!" I o jakim dialogu Pan chce mówić i robić ankietę? Pan wie gdzie oni mają tę ankietę? - No właśnie tam! Jeszcze żeby udało się tę jedną kadencyjkę i możecie sobie robić ankiety i żądać dialogu, czy komunikacji. Wam potrzebna komunikacja, a władzy stołek! Lepiej milczeć i robić swoje.
Proszę mi wybaczyć tę wylewną szczerość, ale zawsze prawdzie patrzę prosto w oczy.

To tak do końca nie jest, że

To tak do końca nie jest, że mają ,,gdzieś'' ankiety, czy to co się tutaj przedstawia, to już nie jest tak spokojny sen jak kiedyś. Można milczeć można nie milczeć ale na pewno trzeba robić swoje.

Te milczenie odnosiło się do

Te milczenie odnosiło się do władzy. Do tej milczącej władzy. Oczywiście swoje robić ludkom trzeba, bo "Kropla drąży skałę", ale trudno tu liczyć na jakikolwiek efekt tej kropli.
Ma swoich halabardników i oni resztę zrobią. W gminie już pojawił się jeden widzialny Anioł Stróż, więcej stary niż nowy. Ciekawe jakie ma zadanie, bo że jest po coś - nie ma wątpliwości. Jest do czegoś zadaniowany. Jednak nikt o to nie pyta. Być może nie będzie dwukadencyjności, bo jakby na razie złagodniał postulat. Okazuje się, że nawet w obozie władzy( Gowin oponuje) nie ma zgody na odepchnięcie ich od koryta. Jeśli więc nie dwie kadencje obowiązujące od razu, to wygrana Starszego jest nadal pewna. A ankieta jest na pewno w normalnym społeczeństwie narzędziem badawczym, choć też nie wszyscy ci badani traktują ją poważnie i odpowiadają tak jak myślą. Przykładem jest wygrana Trampa w USA.

ankieta

Każda ankieta stawia pytania i aby na nie odpowiedzieć należałoby się przy tym zastanowić. Przy takim zastanowieniu może zaczniemy sobie zdawać sprawę, zadawać kolejne pytania w jakim życiu społecznym uczestniczymy, dlaczego jest tak a nie inaczej? Co można  zrobić aby bardziej w tym świadomie uczestniczyć?  Gdybyśmy nie byli przekonani co do konieczności zmian pewnie też otoczyła by nas zasłona milczenia a tak robimy co możemy. Pozdrawiam AP

Pisząc o wygranej Trampa,

Pisząc o wygranej Trampa, oczywiście Mu gratuluję i to właśnie po mojej myśli( choćby za prztyczka danego "Markeli" podczas wizyty jej w USA), ale żadne badania życzeniowo nie dawały Mu zwycięstwa. Naród jednak ma swój rozum i wybrał. To dobrze.
Szkoda, że u nas nikt nie pomyślał o ankiecie, gdy forsowano wiatraki...Choć wiem, że zapewne nikt ich by nie respektował, ale byłby to koronny argument. A co się właśnie dzieje z tym "priorytetem gminy"? Jeszcze jedna uwaga: nie doszło do inwestycji wiatrakowej, a droga wedle agitatora wiatrowego i tak powstała(?!)

 Co do wiatraków - inwestor

 Co do wiatraków - inwestor się wycofał i także nie ma ,,atmosfery'' ekonomicznej do zakładania ferm wiatrakowych, co do agitatora i jego teorii: jaki agitator takie teorie. Wracając jeszcze do kadencyjności- jeżeli prezes wypowiada się publicznie na temat założeń prawa wyborczego  to raczej nie po to aby się z tego wycofywać, co najwyżej korygować a prezes jest konsekwentny. Pozdrawiam AP

Agitator, to może nie do

Agitator, to może nie do końca dobre określenie, bo to tylko wykonawca, janczar, naganiacz, pieniacz, ale mam głównie to na myśli, że został nagrodzony, właśnie tą drogą, nagrodzono jego oddanie. Mimo zaniechania inwestycji.

Nie zapominaj, że ten

Nie zapominaj, że ten agitator czy jak go tam zwał, na pierwszej sesji wnioskował o podwyżkę poborów swemu mentorowi. To nie mogło zostać niedocenione. A co tam, z swego nie dzielił. AP

Dodaj komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem i zapobiega wysyłaniu spamu.
4 + 2 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.