Wybory, wybory

Wybory, wybory - w związku z tym,iż jest duże zainteresowanie tematem wyborów postanowiłem przekierować możliwość wypowiedzi na nowy artykuł. Zapraszam do dyskusji. Poruszony wątek  radnych powiatowych-jaki koń jest każdy widzi. O ile radny Krajewski pojawiał się na  posiedzeniach rady i przybliżał swoją działalność  o tyle  radna Iwaniuk nie raczyła przez 4 lata spotkać się z wyborcami. Czy to jest ta formuła na którą można stawiać? Przyszłość należy do ludzi młodych, z nową świeżą wiedzą i nowym spojrzeniem.

Komentarze

i basta

i basta

A kto to są ci radni

A kto to są ci radni powiatowi? Bo nie pamiętam.

Przepraszam, już wiem, nie

Przepraszam, już wiem, nie doczytałem. Żeby coś wiedzieć o nowym spojrzeniu, to trzeba znać te poprzednie spojrzenie. Poza tym, że są w internecie, na zdjęciach nic nie wiem. Może to o to chodzi. Ciekawe ile kadencji są już ci państwo. To byłoby może w jakiejś mierze interesujące.

Panie Redaktorze chyba kilka

Panie Redaktorze chyba kilka miesięcy temu prowadziliśmy dyskusję, gdzie pojawił się wątek wieku. Dotykanie wieku człowieka w sprawach pełnionych funkcji jest tematem nie tylko niezręcznym ale również niewłaściwym. Dokonałem wtedy dość długiego wywodu, którego ponownie nie chcę powtarzać a z którym jak pamiętam przynajmniej w części Pan i kilku adwersarzy się zgodziło. Chodzi najogólniej o to, że na wartość człowieka składa się bardzo wiele elementów np. wykształcenie, doświadczenie, wiedza, umiejętności, współpraca w grupie, itp, itd... Według Pana najważniejszym kryterium w doborze do władz nie tylko samorządowych jest wiek i paradoksalnie pewnie im mniej latek tym lepiej. Bez urazy otóż dla nastolatków to jest Pan już starym człowiekiem, ponieważ zazwyczaj wiek się ocenia według siebie. Reasumując. Moim zdaniem przy równorzędnym sklasyfikowaniu czy ocenieniu kandydatów wskazać można na młodszego lecz nie może to być jako jedyne kryterium.
Pozdrawiam

No, może i trafna uwaga Pana

No, może i trafna uwaga Pana Olo co do wieku... Starszy nie znaczy bezużyteczny, czy mniej aktywny. Wcale to nie idzie w parze...ale za to z doświadczeniem,,,,itd, itp...Jest też inne kryterium wyboru i doboru...Równocześnie należy też spojrzeć na długość stażu na piastowanych funkcjach od lat ( i to równocześnie!) i co już wiemy na temat ich działalności. To tylko figuranci. Oni po prostu są, mają znane nazwiska, stanowiska, nawet od pokoleń. Idą utartym szlakiem, czasem ktoś ich tam postawił gdzie są, chętnie z tego korzystają, ale czy tak naprawdę coś z siebie dają innym?... Czy ktoś z Was poznał jakąś ich inicjatywę, choć jeden pomysł na coś?
Niestety, tych "wiekowych", może nawet nie wiekowych, ale "stażowych" (mam na myśli wiele kadencji) zżera rutyna... na wskroś. Idą od lat utartym szlakiem, wokół nic się nie zmienia i im się to wszystko należy. Z namaszczenia.... pytam przez kogo? Kto to tak ich namaszcza? Mają swoje zawody i niech się w nich wykazują. Jaką z kolei i w tych zawodach, mają konkurencję? Kto jest dla nich zagrożeniem czy konkurentem? Od lat trwają tu gdzie są...i obawiam się, że nadal tak będzie...

... radna Iwaniuk nie raczyła

... radna Iwaniuk nie raczyła przez 4 lata spotkać się z wyborcami...

Radna jest radną znacznie, znacznie krócej, ale skąd nieinteresujący się życiem powiatu (bez)radni z "redakcji" mają o tym wiedzieć?

Radna z racji swojego zawodu rozmawia z ludźmi o problemach ich trapiących znacznie, znacznie częściej niż (bez)radnym z "redakcji" się wydaje i niż oni sami to robią.

A wizyty na sesjach rady w

A wizyty na sesjach rady w poprzednich kadencjach? Pewnie było ich tak dużo , że  aż trudno policzyć.

To nie za dużo chyba tych

To nie za dużo chyba tych rozmów z racji zawodu, te same osoby ,to chyba radna na bieżąco nie jest.