Gmina Dubeninki - green velo - okiem turysty

Otrzymaliśmy takie oto materiały, z prośbą o zamieszczenie, od turysty przebywającego w naszej gminie i miał takie właśnie nas postrzeganie.

Komentarze

stan dróg

Sami wszyscy wiemy, jaki jest stan dróg gruntowych... Ale mam wrażenie, że turysta, który dostarczył tych zdjęć nie był rowerzystą - co sugeruje pierwsze zdjęcie z fragmentem samochodu. Jeżeli "czepiamy" się stanu szlaku Green Velo - to spytajmy, co myślą o nim rowerzyści. Myślę, że ci bez problemu ominą kałuże. A zakładam (być może mylnie), że turysta na rowerze woli jechać kiepską gruntówką niż świetnym asfaltem, na którym co chwila mijają go pędzące samochody (bo te zwalniają tylko wtedy, gdy mają dziury w nawierzchni....).
Mam kontakt z turystami. Wielu z nich za największy atut naszej okolicy uważa ciszę, spokój i właśnie niewielką liczbę turystów, którzy tylko "zaliczają" kolejne atrakcje. Cieszmy się, że mamy kiepskie drogi i przyjeżdżają do nas miłośnicy spokoju, a nie rajdów po okolicy;)

Wszystko jest do przyjęcia

Wszystko jest do przyjęcia oprócz stwierdzenia ,,cieszmy się, że mamy kiepskie drogi", jeden z rowerzystów tak cieszył się kiepską drogą na green velo, w okolicach Łoji, aż złamał rękę. Każda droga powinna być co najmniej przyzwoita a na pewno bezpieczna, dla reszty są crossy.

W odpowiedzi na anonimowy

W odpowiedzi na anonimowy tekst Gall Anonima powyżej pragnę poinformować, że Szlak Rowerowy Green Velo to najdłuższa trasa rowerowa w Polsce o długości ponad 2 tys. km. Z tego 3 kilometrowy odcinek wokoło jeziora i wsi Czarne należy niestety do najgorszych. A wszystko to za sprawą dziesiątków dziur, kałuż i chropowatej w formie trzęsącej tarki powierzchni. Przypominam, że oprócz drogi rowerowej jest to droga publiczna przeznaczona do ruchu pojazdów samochodów osobowych i towarowych jak i pojazdów i sprzętu rolniczego mieszkańców okolicznych wsi. Powołując się na wątpliwie przeprowadzone wywiady z turystami (nic na "gębę", kto zlecił i kto przeprowadził - proszę pokazać ankiety), mój przedmówca twierdzi, że dzięki wyżej opisanym niedogodnościom w postaci przypominam: istniejących na drodze dziur, kałuż i "trzęsącej tarki" turyści zaliczają tą drogę do najpiękniejszych w Polsce. Skoro tak, to idąc tym paranoicznym rozumowaniem proszę wystąpić do: Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Europejskiego Programu Operacyjnego Infrastruktury oraz organizacji UNESCO o nowe dotację celem pogłębienia starych i stworzenia nowych dziur i kałuż na drodze oraz wyznaczenie nowych odcinków "trzęsącej tarki". Chyba, że mieszkańcy Dubeninek i okolicy jeszcze nie wiedzą, że obszar ten za sprawą polityki miejscowych władz powiększy ilość istniejących skansenów, a mieszkańcom szykuje się nowe jednolite wzory ludowych ubranek i powrót do młócki cepami. A reszta będzie tańczyć, śpiewać i wypalać gliniane garnki. A przywódca gminy powróci do glinianej chatki i będzie jeździł po dziurawych drogach powozem i to bez resorów.

Ps. A przy okazji w imieniu mieszkańców i turystów spytam: Jaki jest status prawny Jeziora Sumowo Górne i Sumowo Dolne i przyległych do nich dróg, oraz kiedy powstanie tam ogólnodostępne kąpielisko i pole namiotowe oraz stoiska do wędkowania.

Witam! Ja również chętnie

Witam! Ja również chętnie włączę się do dyskusji i przetoczę akt prawny, który przypomni wszystkim, kto i co nie tylko może ale wręcz powinien zrobić w sprawie gminnych dróg. Art.18 ust.2 pkt 4 ustawy o drogach publicznych mówi, że zarządcą dróg gminnych jest wójt. Do jego właściwości należą sprawy związane z budowa, przebudową, utrzymaniem i remontem tych dróg (14 maj 2009 r.) W związku z powyższym ma on godnie reprezentować swój urząd i wzorcowo wywiązywać się ze swoich obowiązków wobec mieszkańców.

Witam, też miałem okazję

Witam, też miałem okazję zamienić kilka słów z Wójtem Ryszardem. Zaskoczyło mnie jego jedno zdanie, które mniej więcej brzmiało tak "po co nam turyści i tak z nich nic nie mamy". Skoro tak to niech zburzy mosty w Stańczykach, sprzeda pobliskie jeziora osobom prywatnym i zwinie asfalt w okolicy. Z tego co się słyszy każdy, z gospodarzy gminy w Polsce walczy o turystów, którzy przyjeżdżając zostawiają tu swoje pieniądze .... Ale w centrum Dubeninek, gdzie mają je wydać. Restauracji z regionalnymi przekąskami brak, bazy noclegowej brak ... wszystko jest poza - w terenie. A to daje ludziom pracę i przynosi zyski. Więc parafrazując pytanie Wójta "po co nam turyści i tak z nich nic nie mamy" w imieniu turystów bym odpowiedział - "po co nam taki Wójt i tak z niego nic nie mamy". Z tego co słyszałem piastuje już swój urząd ponad 25 lat. Skoro tak to w każdym roku jego urzędowania powinna powstać przynajmniej jedna trwała inwestycja (nie licząc pięknego domu Wójta). Kto zna niech po kolei wymienia: .............