Sumowo latem.

Jak widać na załączonych zdjęciach na Sumowie bez zmian. Nic mi nie wiadomo o jakichkolwiek decyzjach, no ale te wypracowuje się w kuluarach a nie publicznie. Docierają do mnie informacje, że w sezonie letnim mimo pandemii, przebywający turyści nie mają możliwości poruszania się po tych terenach, działkach gminnych. Jak widzimy na zdjęciach nowy właściciel zadbał o swoje tereny, natomiast gmina nie. Ciekawi mnie jak długo ten niezbyt skomplikowany problem dostępu do terenów publicznych jeszcze będzie trwał? Pokrewnym tematem jest fakt, że na naszej gminie takich dróg działek o których można powiedzieć ,,co innego na mapie , co innego w terenie'' jest bardzo dużo. I tu powtórzę pytanie wielu osób przy okazji tematu Sumowa - to przez tyle lat nie można było zrobić porządku? Mam nadzieję, że będzie to temat do wyciągnięcia wniosków dla naszych decydentów różnego szczebla i wypracowania sensownych rozwiązań.AP

Komentarze

Odkąd pamiętam nie było

Odkąd pamiętam nie było przejazdu tymi drogami , były zarośnięte zero jakiegokolwiek przejazdu . Ludzie z zazdrości , robią na złość bo coś się dzieje. Zazdrość , że człowiek kupił i inwestuje ? To jest chore co sie dzieje z ludźmi , a może takie artykuły dlatego że nie mają dobrego dzikiego dojścia do jeziora i kłusownictwa? Nigdy nie bylo dostepu do jezior które sa w tej okolicy oraz żadnej plaży, więc skąd nagle przypomnieliście o tych jeziorach .... Brak słów na ludzką zazdrość....

&&&

Nie znam sedna i istoty tematu, ale mówiąc szczerze - idąc tokiem rozumowania "mieszkańca" - to powinniśmy dalej biegać w skórach z maczugami. Jak dotąd nic nie było - to dalej ma nie być, bo dotąd nikt tego nie ruszał...Po to jest urząd, włodarz, mieszkańcy, radni, by dostrzegli atuty posiadanych urokliwych zakątków...zagospodarowywać je i promować...a nie tylko się ich pozbywać. Uważam, że dobro wspólne powinno być na pierwszym miejscu, a jezioro dostępne wszystkim okolicznym mieszkańcom, a nie tylko prywaciarzom, bo nabyli dobra nad wodą, a reszcie wara. Nie wiem też o jakich drogach mowa...jednak przed laty, w czasie komuny był dojazd... pamiętam szkolny biwak w Sumowie nad jeziorem na pięknej polanie, gdzie rozbiliśmy wojskowe namioty, paliliśmy ognisko, brodziliśmy w pobliskim jeziorze i pod korzeniami nadbrzeżnych drzew łapaliśmy raki...Pamiętam też dojazd do sumowskiego lasu i czołganie się pod choinkami, gdzie rosły w niewyobrażalnych ilościach rydze. Był tam też majątek...chyba hodowano tam świnie, bydło, owce...Chcę powiedzieć, że to cudowny zakątek na odludziu, ale to nie znaczy, że ma tak dalej być i ma być niedostępny dla wszystkich. Nie zgodzę się z poglądem, że niech będzie jak było. Jeśli ktoś temat ruszył - w naszym interesie jest się do niego przyłączyć, ale nam, mieszkańcom obrać kierunek dobra wspólnego, a nie oddanie dla korzystania innym, tylko przybyszom i tylko indywidualnie, żeby odciąć się od wszystkich, zamknąć, zakazać dostępu...Może mój głos będzie oderwany od istoty problemu, ale przypomniały mi się fakty z przeszłości i sentymenty dla rodzinnych stron, które są nie do przecenienia, a "Małej Ojczyzny" zawsze trzeba bronić, by nie stała się nam obca...

Pro publico bono

Tak dla przypomnienia -"Obejmując urząd wójta (burmistrza, prezydenta) gminy (miasta), uroczyście ślubuję, że dochowam wierności prawu, a powierzony mi urząd sprawować będę tylko dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców gminy (miasta)." Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania: "Tak mi dopomóż Bóg."

-"Wierny Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej, ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców".

Amen...Ważkie i godne to

Amen...Ważkie i godne to słowa ślubowania, naznaczone honorem i patriotyzmem. Patrząc jednak na niektórych radnych, parlamentarzystów, europarlamentarzystów...to już nie wiem czyje interesy oni reprezentują, a na pewno nie większości społeczeństwa polskiego. Stwierdzam to z głębokim smutkiem.

Ja zaznaczyc chce co moze

Ja zaznaczyc chce co moze byc dobrem wspolnym nie nalezy pozbywac sie dla jednostek inwidualnych. Z dobr jakie daje nam matka ziemia (powietrze, woda , lasy )powinien korzystac kazda istota zywa, a nie tylko kto ma wypchany portfel. Dokladnie nie znam sytuacji w Sumowie ale jak pamietam tam zawsze byl dostep do tych jezior. Drogi byly
poprawiane na tych terenach przez rekultywacje gruntow krotko przed zmiana ustroju w Polsce. Mogl kazdy spokojnie dotrzec do tych jezior a czasem widzialo sie ludzi lapiacych raki czy tez rozbite namioty.
Mysle ze w takim miejscu gmina mogla cos fajnego stworzyc. Dzisiaj spoleczenstwo szuka wlasnie takich dzikich miejsc na wypoczynek ktorych jest juz niewiele. Dla mnie to sa pomniki przyrody ktore bardzo czesto finansowane sa przez Unie Europejska. Tak samo jak mosty w Stanczykach sprzedano prywatnej osobie ktora praktacznie kasuje tylko za wstep a wielkich napraw nie widac. Prosze popatrzec tylko na porecze ktore zostaly poprawiane za czasow PRL nieksztaltne prostokaty nie tak jak wczesniej byly wypieszone kolumny architektoniczne. Tutaj tez fundusze moglyby sie znalezc z ochrony zabytkow. Jedyny w Polsce taki most.

Mieskańcy gminy, zapomnijcie o jeziorze.

Podobno jest już decyzja że jezioro nie jest już " wodami płynącymi ". Teraz chyba nie będzie przeszkód prawnych i jezioro będzie do sprzedania. Panie Redaktorze może sprawdzi Pan ten temat.

Myślę, że wiedziałbym o tym

Myślę, że wiedziałbym o tym i nie chodzi chodzi tu o wiadomości z naszego rejonu ale tu do końca nic nie jest pewne. Zrobię co mogę.

Odnośnie kwestii Sumowo górne

Odnośnie kwestii Sumowo górne -woda stojąca czy płynąca? Na sesji wójt miał stwierdzić, że jest w posiadaniu decyzji, że jest to woda stojąca. Ale wiem, że decyzja ma zapaść do 24 sierpnia i na dzień dzisiejszy jej nie ma. Więc wystąpię do gminy o przesłanie skanu tego dokumentu.AP

Koryguję wiadomości -

Koryguję wiadomości - Ministerstwo zdecydowało, że jezioro Sumowo Górne jest wodą stojącą.