Odchodzi sekretarz stanu MSW

Kończę pracę w MSWiA z poczuciem dobrze wykonanych zadań, których efekty ocenili wyborcy, a obraz medialny skoryguje czas - poinformował Jarosław Zieliński. Jego następcą został Maciej Wąsik, zaufany człowiek ministra Mariusza Kamińskiego. Jarosław Zieliński na sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji został powołany 18 listopada 2015 r. Do września br. sprawował nadzór nad policją, strażą graniczną oraz SOP, który odebrał mu minister Mariusz Kamiński. O tym, że kończy pracę w resorcie, poinformował na Twitterze."Kończę pracę w MSWiA z poczuciem dobrze wykonanych zadań, których efekty ocenili Wyborcy, a obraz medialny skoryguje czas. W Polsce żyje się bezpiecznie, służby, które nadzorowałem działają sprawnie. Dziękuję wszystkim za współpracę przez ostatnie 4 lata. Dalej służymy Polsce" - napisał Zieliński. Działania ministra Zielińskiego wywoływały wiele kontrowersji, które opisywaliśmy m.in. w tekście Magdy Gałczyńskiej i Piotra Halickiego. Przez całą dobę pilnujemy posesji ministra Jarosława Zielińskiego, musimy uczestniczyć w jego wizytach, a czasem przebierać się w garnitury i "udawać" funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa (dawny BOR) – wyliczali policjanci z Suwałk. W tym samym czasie o swojej nominacji na stanowisko wiceministra spraw wewnętrznych i administracji poinformował Maciej Wąsik. Jak zaznaczył, nadal będzie pełnił funkcję sekretarza kolegium ds. służb specjalnych. Wąsik to b. zastępca koordynatora służb specjalnych i b. wiceszef CBA. W obu tych instytucjach zastępował obecnego szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego. Wraz z nim został ułaskawiony przez prezydenta Andrzeja Dudę za działania w tzw. aferze gruntowej. Inny wiceszef MSWiA Błażej Poboży zapowiedział, że wraz z powołaniem Wąsika na stanowisko wiceministra zmianie ulegnie zakres obowiązków poszczególnych członków kierownictwa MSWiA. "W najbliższych dniach minister Mariusz Kamiński podpisze nową decyzję kompetencyjną" - przekazał. 

 

 

 

 

Komentarze

nie wiem

Nie wiem o co chodzi w tej informacji. Czy to ma być sensacja? Myślę, że to nic szczególnego. Odchodzi i tyle. Zmienił się minister, nowy dobiera sobie wiceministra i wszystko w temacie. Pani, która z nim walczyła, nagłaśniała "afery" Zielińskiego, w tej kadencji nie dostała się do Sejmu. Została zweryfikowana. Negatywnie. To też coś znaczy. Okazało się, że sama nie do końca była kryształowa. Kto jaką bronią walczy ...od niej przeważnie ginie. To nauka stara jak świat, ale ciągle aktualna, dla nas wszystkich.

Jest to informacja i nic

Jest to informacja i nic więcej, no może trochę więcej,  że chodzi o człowieka  z naszych stron.  Confetti przemilczę.

 

 

Bardzo dobrze że sobie

Bardzo dobrze że sobie poszedł z tego resoru. Ciekawe gdzie mu przygotowali nową ciepłą posadę?

Zlikwidował również bardzo

Zlikwidował również bardzo popularny w naszym województwie MAŁY RUCH PRZYGRANICZNY

witam

Nic mnie to nie obchodzi dokąd Pan Zieliński odchodzi i że odchodzi z ministerstwa. Uważam, że sformułowanie "sekretarz" jest pogardliwe. On był wiceministrem, nie sekretarzem. Zresztą dla swojej społeczności pewnie całkiem zasłużony. Sekretarz to stołek z minionej epoki, ale może gdzieś jeszcze pozostały przyzwyczajenia do nazewnictwa. Samo określenie stanowiska jest już pejoratywne. Nie wszystkich kochamy, ale czasem niesłusznie, bo możemy być obojętni. Uważam, że każdy z nas jest wyposażony w jakiś zasób myślowy, by pewnych rzeczy nie przyjmować jako prawdy objawionej. Z tym konfetti to też jakaś ściema. Nikt myślący, będący na świeczniku, a zatem w ogniu krytyki nie jest chyba aż tak głupi, że każe Policji rozsypywać na swoją cześć konfetti?! Ja sądzę, że to ewidentna prowokacja, zresztą bardzo zgrabna, by kogoś po prostu ośmieszyć i przykleić "bizancjum", a inni to połkną bez zastanowienia. Oczywiście, udało się. A co do domu....Tyle lat ten dom już stoi pusty,bo właściciel tam nie mieszka, skarbca tam nie ma, niepotrzebna jest obstawa, ani ochrona. Ochronę można sobie zapewnić przez zamontowanie kamer. To już wie każdy. Uważam, że to wszystko to wyssane z brudnego palca. Choć w każdej plotce gdzieś tam tkwi źdźbło prawdy... Może tyle prawdy, że wtedy był akurat w Suwałkach...

Doszukujesz się tego czego w

Doszukujesz się tego czego w informacji nie ma. Oficjalnie był sekretarzem stanu, nic nie poradzę, że tak stanowisko jest oficjalnie nazwane.

Zostało sprawdzone, że był

Zostało sprawdzone, że był Sekretarzem Stanu, jednocześnie Wiceministrem. Przeprosiny były.
Jednak nurtuje mnie myśl, że nie do końca te Pana intencje w sformułowaniu były takie obojętne i nieinteresowne. Dało się wyczuć tę niechęć do osoby i pejoratywne odniesienie do osoby. Tak, że z mojej strony posypanie głowy popiołem, trochę pokory i przeprosiny, ale nie do końca tak bez racji. Jako w pewnym sensie "relacjoner" bieżących zdarzeń nie pozostaje Pan bezstronny i obojętny. To taka poranna .uwaga - dygresja.

Naprawdę miała to być

Naprawdę miała to być informacja  dla naszych  mieszkańców czytelników i takie miałem intencje, tekst zapożyczyłem (poszedłem na łatwiznę), poprawiłem w tytule stanowisko ,,sekretarz stanu". Gdybym chciał użyć pejoratywnego zabarwienia -mogłem  w tekstach o Panu Zielińskim przebierać a tego nie zrobiłem ( żartobliwie w komentarzu). Bez urazy ale wszystkie   najbardziej kontrowersyjne sytuacje o Panu Zielińskim  opisałeś w swoim komentarzu. Na pewno ( tu się zgadzam ) Kamiński, Zieliński to nie ten skład. Człowiek miał swoje 5 minut. Jak wypadł, najlepiej zasięgnąć opinii funkcjonariuszy, związków zawodowych. No ale dobrze wymienić się poglądami. Pozdrawiam

 

Prawda

Ma Pan rację, przyznaję - był sekretarzem stanu w MSW i A. Zwracam Honor. Przyznaję się do niewiedzy w tym względzie, ale umiem się przyznać i przepraszam. W tym kontekście odwołuję wcześniejszą argumentację.
Wygląda na to, że nie było chemii między nim a Kamińskim i musiał odejść. Nawet proste. Tak jak wcześniej...w to źdźbło wielu uwierzy...

Takie poranne starcie słowne

Takie poranne starcie słowne to ćwiczenie i rozgrzewka na cały dzień, oby już w dalszym biegu chwil bez starć słownych i żadnych innych. Zaiskrzyło i zgasło, nawet na chwilę...warto, bo coś się dzieje. Dobrego dnia Panu i wszystkim ewentualnym czytelnikom.

ha...ha...ha...

niezła kłótnia ....

Miłego dnia podtrzymuję ale

Miłego dnia podtrzymuję ale strzelam focha za stwierdzenie ewentualnych czytelników , przecież ogólnie wiadomo,  że nasze wydawnictwo jest najbardziej  poczytne przy porannej kawie. 

&&&

Może to wydawnictwo jest i poczytne, ale czytelnicy milczący.

Może fakty ich przytłaczają

Może fakty ich przytłaczają jak np. to, że  drogi gminne  na Sumowie przeszkadzają nowemu właścicielowi więc  nasz wójt wspaniałomyślnie, zapewne bezinteresownie zamierza je sprzedać. Także drodzy mieszkańcy gminy dziś na Sumowie, a jutro np. w Marlinowie możecie obudzić się bez dróg. Może dziś na sesji nie padnie odpowiedź naszego włodarza ,, a ja nic nie wiem". Może przekaz będzie lepszy  i da się to oglądnąć.