Szkoły, nauczyciele, strajki.

Od dziś  w naszym kraju mamy strajki w szkołach.  Wygląda na to, że ich skala jest dość duża. Padają zapewnienia ze strony  ,,państwa", że wszelkie egzaminy odbędą się zgodnie z planem. Może i się odbędą tylko z czyją pomocą, jaka będzie atmosfera tych egzaminów i jaka będzie ich wiarygodność, jak w tym wszystkim będą czuły się nasze pociechy? A jak jest w naszej gminie ? O ile wiem nasze gminne szkoły jako jedyne w powiecie nie były zainteresowane procedowaniem strajku. Czyli co? Wyspa dobrobytu w oceanie potrzeb? Pozdrawiam

Komentarze

niebezpieczna gra

Absolutnie nie popieram tego strajku. To jest podobnie jakby lekarz odszedł od operacji. To jest coś skandalicznego jak dali się "wyprowadzić" nauczyciele przez Broniarza i żądać tysiąc zł. podwyżki do podstawy, tu trzeba puknąć się w głowę, a gdzie są jeszcze pochodne? Kto i kiedy dał i prosił o taką podwyżkę? Trzeba znać miarę roszczeń. Ktoś założył, że nikt takiej podwyżki nie da, bo to armia ludzi, masa kasy, więc chce ciągnąć tę operę mydlaną, by obalić ten rząd. Nawet gdyby rządzący chcieli, to niewątpliwie nie ma tyle, a poza tym już realizuje podwyżki dla nich, a zaraz staną i inni w kolejce...to może być lawina. Ten rząd sam nie "przeżera" naszego narodowego tortu, daje innym: rodzinom, emerytom, wojsku, policji, nauczycielom też (!), ale według nich za mało! Poczekajcie, zaraz PiS przegra z KO i potem oni dadzą wszystkim! Jak za mało, to dogonią i jeszcze dadzą. Przypomnijcie jak dali górnikom...gumowe kule! Myślicie, że takie wysokie są zarobki dla innych? Wszyscy początkujący zarabiają mało i nie tylko początkujący. A w administracji?...i ile tych podwyżek mają? Ciekawe w naszej gminie po 20 latach ile zarabiają? To co robią nauczyciele - to skandal! Wzięli uczniów jak żywe tarcze i nimi grają, ich egzaminami, niepewnością, nerwami, ich przyszłością. Każde dziecko boi się samych egzaminów, bo to tylko chwila, może gorsze samopoczucie, osobista dyspozycja, a efekt jest ważny, bo otwiera lub zamyka kolejne drzwi w życiu człowieka. Jak można grać na uczuciach młodych ludzi? On na całe życie zapamięta jaki armagedon stworzyli im nauczyciele u progu kolejnego etapu życia? Jakie wartości oprócz pazernej walki o kasę chcą wpoić im nauczyciele? Nauczyciel to misja, powołanie, to przewodnik, to wzorzec, to ktoś bliski, kto prowadzi niewidzialną ręką przez człowieczeństwo, wrażliwość, dobroć, a nie zapatrzony w siebie skazuje to ufne dziecko na niepewność, straszy nieotrzymaniem promocji, gra na uczuciach, niepotrzebnie wzbudza emocje! Dla mnie to jest coś absolutnie niewyobrażalne! Nie tak rozumiem zawód nauczyciela. Strajk oczywiście też wchodzi w grę, trzeba dopominać się o swoje, ale nie tak, nie teraz, nie w takim momencie ucznia, nie takimi metodami! Żeby to wszystko nie obróciło się przeciwko nauczycielom! Może rodzice ich wspierają, ja nie wierzę, ja śmiem wątpić, że tak jest. Kto jest za tym, by ich dziecko cierpiało i żyło w niepewności cz ten egzamin będzie czy nie? Sam stress egzaminacyjny już wystarczy, a tu jeszcze takie niespodzianki!

popieram nauczycieli

A ja popieram strajk nauczycieli. Jeżeli czują się pokrzywdzeni, to muszą walczyć o swoje, bo o szacunek do siebie trzeba walczyć. Oczekujemy od nich poświęcenia dla naszych dzieci, a potem mają z dumą jeść chleb ze smalcem...
Ale z drugiej strony nie oceniam tych, którzy nie strajkują! Przecież to są dla nich ogromne dylematy. I strajk w małej miejscowości wymaga dużo większej odwagi i wewnętrznej siły niż w mieście.

Jutro zadecyduje

Jeśli nie podejmą jutro pracy, nie zorganizują egzaminu...to obróci się przeciwko nim. Tak to widzę.

Strajk

Zapewniam.Cię że chciałbyś (chciałabyś jeść chleb ze smalcem za kwoty które otrzymują nauczyciele. No może nie stażyści. Ale nie dziwmy się przychodząc do pracy nikt nie zarabia tyle co pracowik z doświadczeniem. A poziom w szkołach ....nie komentuję. Uczniowie chcący mieć dobre stopnie to korki, szkoły językowe i godziny spędzone samodzielnie przy książkach.

Nie rozumiem do końca o co Ci

Nie rozumiem do końca o co Ci chodzi i ten "chleb ze smalcem"...dlaczego ja mam go jeść? Ze "smalczykiem" oczywiście lubię, ale dlaczego układasz mi menu? Nie proszę nikogo, a zwłaszcza Ciebie?
Poza tym potwierdzam Twoje tezy. Szkoła jest słaba, marnie kształci, korki dopełniają jej braki. Znana mi jest sonda spod Uniwersytetu Warszawskiego, kiedy studentów pytano o tabliczkę mnożenia... Nie umieli !!! Nie znali odpowiedzi !!! Takich mamy studentów. To prawda co piszesz o szkole.
Ale o co chodzi? Czy to uzasadnienie dla strajków? Olo, popierasz czy wręcz przeciwnie?

Oczywiście że nie popieram. A

Oczywiście że nie popieram. A ten chleb ze zmalcem to ironia. Znam bardzo dobrze zarobki nauczycieli. Zapewniam że nie mają się czego wstydzić na tle społeczeństwa.A dla zainteresowanyvh polecam oświadczenia majątkowe dyr. szkół nomen omen również nauczycieli

&&&

Ten bunt jest absolutnie polityczny. To ambicje Broniarza, by ten rząd powalić na kolana, by się ugiął pod naciskiem pedagogów. On zapewni sobie kolejną "kadencyjkę", nauczyciele podwyżki, a rząd może uda się przewrócić. Już idzie wsparcie GW, TVN, organizowane światełka poparcia, płynące słowa otuchy. Na naszych oczach dewaluuje się zawód nauczyciela - posłannictwo - misja - pasja. Wiem, zaraz powiedzą pasji nie da się włożyć do garnka. Ale wcale nie jest tak źle. Są często lepiej wykształceni od nich i mają dużo gorzej, nie wspomnę o wakacjach.. Niech wuefista powie ile czasu przygotowuje się do lekcji...Potrzebna jest reforma! Podnieść status nauczyciela, nagradzać dobrych, ale teraz uważam, że sięgnięto bruku... Jeszcze nigdy chyba w historii nauczyciel nie stanął przeciwko uczniowi: nauczyciele nie wzięli udziału w egzaminie gimnazjalnym, a tych nauczycieli którzy byli z uczniami... wyszydzano!. Nie udało się jednak go zablokować... Teraz straszą, że nie dopuszczą do matury, bo nie wystawią ocen!!! Takiego skandalu nie pamiętam. To tak jakby chirurg zostawił pacjenta na stole operacyjnym i powiedział, że go nie zaszyje jak mu nie podniosą pensji...To nie mieści się w niczym, żadnych normach moralnych! Kim jest taki nauczyciel? Bucem, bezmyślnym bucem! Takich przegnać na cztery wiatry z zawodu.

&&&

Wiesz Olo, coraz bardziej Cię lubię. Zdawało się, że jesteśmy na przeciwnych biegunach i nigdy nasze drogi, choćby te intelektualne, się nie zejdą. A jednak... chyba czas na piwko?...

Piwko

Piwko
Ok za zdrowie łamistrajków.

@@@

Jednak ministerstwo, samorządy, dyrektorzy zorganizowali egzamin. Uważam, że Pan Broniarz, a z nim nauczyciele już przegrali wizerunkowo, a jak jeszcze zechce unieważniać egzaminy?...to może być kompletna klapa. Jak można przyjść do szkoły, są uczniowie, a nauczyciel przedmiotowy, wychowawca nie bierze w tym udziału? Mówi im, że go to nie interesuje, że musi ich zostawić, że strajkuje? Przyznam, że nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, nie ogarniam.
A może jeszcze chcą "odegrać się " na maturach? Co zrobią w święta, strajk zawieszą (?), a na egzaminach byli niewzruszeni? Jak teraz wyjść z twarzą?