Sumowo? Przecież tam nic się nie dzieje.

Takie mniej więcej słowa usłyszałem od zastępcy wójta Kosińskiego, krótko przed złożeniem wniosku o udzielenie informacji w powyższym temacie. Poniżej załączniki, które mówią czy coś się działo czy nie i kiedy. Przypomnę tylko, że po zadaniu pytań przez radnego i Sołtysa  Mirosława Kardela z Czarnego  w czasie jesiennych sesji rady, wójt odpowiadał, że nic się nie dzieje. Tymczasem jeśli spojrzymy  na daty dokumentów i odbywanych sesji jest oczywiste, że dawno było już po podziałach działek, przekwalifikowaniu i przeznaczeniu na sprzedaż o wiele więcej działek niż pytaliśmy. Daty dokumentów mówią, że wszystko szło bardzo sprawnie, decyzje szybko stawały się ostateczne co potwierdzał pracownik Jacek Golianek a o decyzjach powiadomiono Tablicę informacyjną w Sołectwie Czarne (!). Jakaż panowała zgodność ,,Geoplanu" z wójtem, jak to drogi z dnia na dzień stały się nieużytkowane i niepotrzebne, jakaż to była zgodność stron, jak to dobrze działano nas polepszenie sytuacji strony. A gdzie w tym wszystkim dobro wspólne? A gdzie jest jedno z podstawowych zadań gminy czyli zaspokajanie potrzeb komunikacyjnych mieszkańców? Jakich to argumentów używano, że osoby z poza naszej gminy decydowały skutecznie o naszym gminnym  mieniu? Jakie to znajomości mamy u geodetów, że za darmo wykonują nam usługi? Na dodatek ,,ktoś" naprawia nam nieużytkowaną i niepotrzebną drogę? Też gratis. Jakby co to jest  jeszcze  droga do poprawienia z drugiej strony, od Czarnego do jeziora, może radni zobaczą ją  na najbliżej komisji. Wspomniana droga jest drogą lokalną, w jednym miejscu przekopana i tak na wiele lat użytkowana lokalnie z obu stron do przekopu. Twierdzenie,że w wielu miejscach jest nieprzejezdna jest trochę na wyrost ale to świadczy jak o nią zadbano.Swoim znaczeniem  niczym nie różni się od wyremontowanej drogi np. w Będziszewie czy Kiepojciach. No cóż, dzięki dokumentom mamy obraz jak traktuje się radnych, mieszkańców, sołectwa, mienie które powinno służyć społeczeństwu. Wczoraj pisałem, że prokuratura rejonowa analizowała zgodną z prawem uchwałę rady w sprawie ,,śmieci",  można się zapytać kto powinien w tym przypadku  analizować przedstawione materiały?AP

Komentarze

W nawiązaniu do odpowiedzi

W nawiązaniu do odpowiedzi Wójta na wniosek redaktora chciałbym sprostować umieszczoną tam informację. Rzeczywiście dość szybko opuściłem spotkanie, ponieważ nie zgadzałem się z przedstawionymi argumentami i propozycjami. Czułem się zlekceważony, wręcz obrażany przez geodetę, którego upomniał Pan sekretarz. Opuściłem spotkanie na znak protestu i braku zgody na takie traktowanie. Mirosław Kardel