Państwo w państwie.

Do końca maja, zgodnie z ustawą, wójt miał przedstawić radzie raport o stanie gminy w 2018 roku. Tak mówi ustawa, która obowiązuje w RP za wyjątkiem naszej gminy. Raportu jeszcze nikt nie widział, radni nic na ten temat nie wiedzą i chyba ich to nie interesuje bo milczą jak sfinksy. Przewodniczący rady  twierdzi, że się czepiamy. Na wschodzie bez zmian. RG.

Komentarze

Bez zmian

Bez zmian

Rozmawiałem na ten temat z

Rozmawiałem na ten temat z naszymi prominentami w tej sprawie; po pierwsze osoby te nie potrafią absolutnie znaleźć się w sytuacji w której muszą rozmawiać z mediami (czy to  się komuś podoba czy nie tak zostaliśmy zarejestrowani w sądzie i tak jest) a z wyborcami jest trochę prościej. Zadając pytanie z automatu jesteśmy ,,obcy", zburzono ustanowiono od lat porządek, jak można myśleć inaczej? W ustawie jest napisane, że do końca maja wójt ma taki raport przedstawić radzie, u nas  z bip-u nie wynika ,że tak jest. W wielu gminach taki dokument przedstawiono w marcu, kwietniu, kilka dni przed końcem maja. W czym problem zrobić ukłon w stronę wyborców i opublikować go wcześniej, nawet dzień wcześniej? I tu jest klasa a klasa. Nie ma w ustawie mowy, że jest obowiązek opublikowania go do końca maja. Chcesz to idź do sądu, urzędnik ma czas, za to mu płacą,(płacimy). Gdzie jest w tej sytuacji przewodniczący rady? No gdzieś jest... Pozdrawiam AP

 

Pytali pytali i...

znalazł się. Raport jest na stronie bip. Radni otrzymali go w piątek, czyli 31 maja.

Dzięki za informację, wczoraj

Dzięki za informację, wczoraj chyba go nie było. A swoją drogą -  po co jechać tak po krawędzi, nam wszystkim na złość? Czyżby kompleks mejsasza coś komuś spustoszył? Czy zasada mogę ale nie muszę to jest to na co stać pewne osoby, czy może  ktoś nie panuje nad sytuacją albo na tyle mu pozwolono?  Ale też jako wyborcy na to pozwalamy, no może nie wszyscy.