Od 1 stycznia płacimy 20 gr za foliówki.

Od nowego roku wchodzą w życie nowe przepisy – już od 1 stycznia za każdą torebkę foliową zapłacimy 20 groszy. Opłaty mają ograniczyć stosowanie jednorazowych toreb foliowych. Obecnie w Polsce zużywamy ich nawet 11 mld sztuk. Obowiązkową opłatą recyklingową objęte będą torby z tworzywa sztucznego o grubości do 50 mikrometrów - siatki o takiej grubości są obecnie najczęściej wydawane przy sklepowych kasach.  Bezpłatne będą za to tzw. zrywki, czyli bardzo lekkie torby z tworzywa sztucznego o grubości poniżej 15 mikrometrów - pod warunkiem, że będą używane wyłącznie ze względów higienicznych lub do pakowania żywności sprzedawanej luzem (warzyw, owoców, mięsa itp.).Wszystko przez to, że od 1 stycznia zaczyna obowiązywać znowelizowana ustawa o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi. Zgodnie z ustawą opłata będzie mogła wynosić maksymalnie 1 zł, ale w rozporządzeniu do ustawy ustalono jednak, że będzie to 20 groszy. Zapisana w ustawie maksymalna opłata w wysokości 1 zł ma dać możliwość reagowania, jeżeli obowiązująca stawka 20 groszy nie wpłynie na ograniczenie stosowania foliówek. Według szacunków resortu środowiska po pierwszym roku obowiązywania przepisów do budżetu może wpłynąć ok. 1,1 mld zł.

Komentarze

I bardzo dobrze. Pamiętam

I bardzo dobrze. Pamiętam czasy wysypisk śmieci w Dubeninkach i Żytkiejmach. Okoliczne krzaki, płoty ,druty, drzewa, lasy i wszystko to na czym mogła zaczepić się foliówka były nimi przyozdobione. AP

Też jestem za

Od lat używam toreb wielorazowego użytku, najczęściej płóciennych. I popieram takie ekonomiczne zachęcanie ludzi do dbania o środowisko.
Natomiast zawsze zadziwia mnie to, że władza zaraz wylicza ile zyska na zmianach (tu wyliczyli, że w ciągu roku budżet zarobi ponad miliard złotych...). Jak coś takiego czytam, to od razu mam wątpliwości, czy to na pewno chodziło o ochronę środowiska... A może lepiej byłoby, gdyby wyliczyli ile zaoszczędzimy jako społeczeństwo na tym, że do środowiska nie trafi kilka ton odpadów...