Co dalej w temacie .....

Otrzymaliśmy odpowiedź na pytanie dotyczące porządkowania terenu szkolnego i przyszkolnego w Dubeninkach.

 

W odpowiedzi na zapytanie Pana Alojzego Patejko Dyrektor Szkoły Podstawowej w Dubeninkach- osoba odpowiedzialna za utrzymanie porządku wokół szkoły informuję, że prace porządkowe na terenie zewnętrznym szkoły wykonywane są na bieżąco, w ramach potrzeb.

 

Z Poważaniem

Irena Puza

 

Komentarze

Jakieś małe te potrzeby

Jakieś małe te potrzeby porządkowe. Ciekawe czy osoby zarządzające w gminie i szkole mają taki sam porządek wokół swoich domów?

Cóż dyr. szkoły może?. Wójt

Cóż dyr. szkoły może?. Wójt nakaże wykonanie określonych prac i wyjście jest możliwe tylko jedno. Nie trudno zgadnąć jakie. W tym przypadku jak rozumiem jedynym miejscem w gminie do złożenia i przygotowania drewna dla potrzeb kotłowni szkolnej było miejsce znajdujące się kilka metrów od budynku szkoły i bloku. Trzeba być pozbawionym jakiejkolwiek wyobraźni nie dostrzegając zagrożenia bezpieczeństwa dzieci czy zniweczenia estetyki otoczenia szkoły szeroko rozumianej. Współczuję nauczycielom prowadzącym lekcje z tej strony budynku, dzieciom będącym na tych lekcjach oraz mieszkańcom bloku nauczycielskiego "urokliwego " widoku za oknem a także wielogodzinnych hałasów wydawanych przez piły spalinowe. Podobno pracujący nauczyciele byli w tym czasie w szkole a starym, którzy nas uczyli to nie szkodzi bo oni podobno już są głusi po tylu latach pracy w szkole. Dodatkowo w okresie zimowym panowie kierowcy rozgrzewali silniki autokarów często jeszcze przed godziną 6 rano, które pracowały ponad 0,5 godziny budząc wszystkich w bloku. To tak na wszelki wypadek aby młodzi nauczyciele nie zaspali, a emerytom to już nic nie zaszkodzi. Pamiętam, że kilka lat wcześniej autokar szkolny parkował na placu straży pożarnej ale z racji uciążliwości dla mieszkańców najbliższej posesji ( wójta budzić nie trzeba - wie kiedy wstać) przeniesiono parkowanie pod szkołę i blok nauczycielski - i Salomon lepiej by nie wymyślił. Ma się tą głowę. Pracując przez tyle kadencji szare komórki wyćwiczone do perfekcji. A co?
Pozdrawiam licząc, że nadchodzące ciepło lata przewietrzy nieco pod " dekielkiem".

Komu to przeszkadza?

Komu właściwie przeszkadza to wszystko? Niech podpisze się i sobie wyjaśni z kim trzeba, a nie podszywa się pod kogoś.

Tak jest!

Wszystko, co napisał Swojak jest prawdą! Widok z balkonu "urzekający", skład drewna jest też kryjówką dla gryzoni, np. szczurów. Ale rzeczywiście hałas autokarów, głośne rozmowy grubo przed szóstą rano a przede wszystkim smród spalin są nie do wytrzymania. Nie wiem, czy taka zajezdnia autobusowa może być tak blisko bloku mieszkalnego? Oby do lata, chciałoby się rzec, niestety, po drugiej stronie bloku - cudowny plac zabaw, gdzie śmieci w okresie wakacyjnym fruwają, a dzieci, no cóż, "bawią się" często bez opieki dorosłych np. w rzucanie kamieniami w samochody. Fajnie mamy!